łelkam ewry bady
Opublikował/a McBor w dniu wrzesień 14, 2007
Nie wiem, jak z resztą, ale jeśli chodzi o lingwistyczne talenta Wojtusia, to Oleksy Gudzowatemu raczej nie nakłamał:
Opublikowany w SLD, humor, polityka | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu wrzesień 14, 2007
Nie wiem, jak z resztą, ale jeśli chodzi o lingwistyczne talenta Wojtusia, to Oleksy Gudzowatemu raczej nie nakłamał:
Opublikowany w SLD, humor, polityka | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu wrzesień 12, 2007
W minioną niedzielę dowiedzieliśmy się, że w nadchodzących wyborach pupilek mediów, Zbigniew Religa wzmocni listy PiSu. Pan profesor prowadzi w rankingach zaufania społecznego z wynikiem 62%.
No tak …

(tę jakże wymowną fotografię publikuje spieprzajdziadu.com )
Opublikowany w PiS, polityka | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu wrzesień 10, 2007
Według wszelkich znaków na niebie i na ziemi w przyszłym Sejmie nie zobaczymy już Romka. Szkoda, bo trzeba przyznać, że w swym ostatnim wystąpieniu był po prostu uroczy :).
Opublikowany w Giertych, polityka | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu wrzesień 4, 2007
TVN nadał wczoraj pierwszy po wakacjach Majewski-Show. Poziom jak zwykle nierówny, na ogół raczej żenujący, ale warto było obejrzeć dla tego jednego numeru:
(tu oryginał, jakby kto nie znał)
:-)))
Opublikowany w PO, Tusk, polityka | Komentarzy: 2 »
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 22, 2007
W wydanej w Polsce 8 lat temu Paranoi politycznej profesorowie R. S. Robins i J. M. Post opisują mechanizmy działania paranoi indywidualnej i zbiorowej. Robią to na podstawie przypadków znanych im z ich własnej praktyki medycznej, jak i postaci historycznych - Hitlera, Stalina, Pol Pota, przywódców sekt, nacjonalistów, terrorystów itp.
Zjawisko paranoi zbiorowej omawiane jest na przykładzie Trzeciej Rzeszy, ZSRR, Chin i Korei. Polski - zapewne tylko z uwagi na datę powstania - na tej liście nie ma.
Parafrazując Heinricha Bölla powiedzmy tak: Wszelkie podobieństwa z działającymi obecnie w Polsce politykami i partiami są przypadkowe, ale nieuniknione. :)
Niestety w księgarniach książka jest już praktycznie nie do dostania. Przypuszczam, że gdyby ją teraz wznowiono, miałaby szansę odnieść sukces podobny do Boga urojonego (patrz wcześniejsza notka), a jeśli nie, to powinna.
Robins, Robert S. / Post, Jerrold M. : Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści [Political Paranoia.The Psyhopolitics of Hatred ], z angielskiego przełożyła Hanna Jankowska, wyd. KiW, Warszawa 1999, 423 s.
*
Poniższe fragmenty cytuję za Rafałem Maszkowskim: “ideologia Radia Maria“, http://www.radiomaryja.pl.eu.org/ 2003-2006 oraz internetową witryną “Polityki” (18.7.2007). Podkreślenia moje.
Ciekawy efekt daje opatrzenie spisku przymiotnikami żydowski lub komunistyczny, ewentualnie zastąpienie go słowem-wytrychem układ. W miejsce paranoika można wstawić różne nazwiska, lista jest niestety długa.
Wstęp
“Paranoja nie jest tajemniczą chorobą dotykającą wyłącznie szaleńców. Żadne społeczeństwo nie jest od niej wolne. W każdym znajdą się dotknięte paranoją grupy i jednostki. Przeważnie uznaje się je za obłąkane - i czasem ignoruje,czasem wyśmiewa, czasem prześladuje.” (s. 52)
“Niedoszłego przywódcę, występującego z paranoicznym przesłaniem, czeka los proroka wołającego na puszczy. Będzie go słuchać tylko niewielka grupka oddanych wyznawców, chyba że trafił na odpowiedni moment. Zdarzają się takie momenty - okresy napięć, kiedy byt społeczeństwa wydaje się zagrożony - wtedy paranoiczne przesłania bywają szczególnie pociągające. [...]” (s. 52)
“Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Jego zwolennicy są przekonani o istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma zniszczyć ich styl życia. W poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on w istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i mogą mieć znaczenie - ale że uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki.” (s. 53)
“Jest rzeczą charakterystyczną, że spisek określa się jako potężny i rosnący w siłę. Czasu pozostało niewiele. Bliskie jest absolutne, nieodwracalne zwycięstwo spiskowców. Ci nieliczni, którzy dostrzegają niebezpieczeństwo, muszą ich zdemaskować i zwalczać. Konfliktu nie da się rozwiązać w drodze kompromisu ani przez mediację. To walka na śmierć i życie. Spiskowcy reprezentują sobą zło absolutne, a skoro tak się rzeczy mają, członkowie paranoicznej grupy, jako przeciwnicy tej złowrogiej potęgi, uważają się za silę walczącą o dobro. We własnych oczach istotnie stają się obrońcami wszystkiego co dobre. Walka jest ujmowana w kategoriach manichejskich, toczy się między dobrem i złem.” (s. 53)
Opublikowany w Hitler, Kaczory, kaczyzm, nazizm, polityka, psychologia | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 15, 2007
Jak już znane z politycznej poprawności publiczne media niemieckie otwarcie drwią z polskiej polityki, to znak, że jest naprawdę źle.
Opublikowany w Giertych, Kaczory, Polska-Niemcy, polityka | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 14, 2007
Ten pan coraz bardziej mi się podoba. Oto fragmenty wywiadu, jaki przeprowadził z nim niejaki Mariusz Chudy z Pardon.pl (podkreślenia moje):
[...]
Lepper wyszedł ze szpitala i nic. Gdzie ten as w rękawie? Wydaje mi się, że to wszystko już efekt Pana pracy. Dużo PR i kreowania faktów.Jeśli Lepper zechce wysłuchać moich rad, to z przyjemnością to zrobię. Ograniczyłbym się do dwóch rzeczy: jak sprzedać dobrze prawdę, to też jest dla mnie nowość, bo do tej pory uczyłem polityków głównie kłamać. Chciałbym, żeby Lepper dobrze sprzedał prawdę, którą posiada o Jarosławie Kaczyńskim. To będzie szokujące. Ja może wiem z 10% tego, co wie Lepper. Moja wiedza w normalnym kraju wystarczałaby, aby obalić ten rząd. Bo jeśli dla Ziobry autorytetem są bandziory, które zeznają pod przymusem, ponieważ aresztowano ich siedemdziesięcioletnią matkę, to ja dziękuję.
[...]
Najwyższy czas przerwać tę paranoję.
Na przykład mówiąc, że premier to psychopatyczny agresor?
To jest niezwykle zabawne. Od 24 lat zajmuję się diagnozowaniem różnych postaci. Ja nikogo nie chcę obrażać i szastać epitetami. Moje opinie – także ta o psychopatycznym agresorze – wynikają z analizy, którą wykonuję w oparciu o mój zawód, który opiera się na błyskawicznym diagnozowaniu ludzi. Kogo jak kogo, ale liderów PiS-u dość dobrze już znamy. Przypuśćmy, że nie mówimy o liderach największej partii, a zwykłych ludziach chcących się zatrudnić w jakiejś firmie. Ani Jarosława, ani Lecha jako psychopatów w firmie bym nie zatrudnił, nawet przy czyszczeniu butów. Jeżeli prezes koncernu zgłosiłby postulat zatrudnienia przy taśmie jednego z tych panów, to bym wiedział, że ta taśma jeszcze tego samego dnia przestanie pracować. Ja bym przed tym przestrzegał, ale cóż znaczy zdanie Tymochowicza manipulatora i cynika. No taką mam opinię, ale szkoda, że ludzie nie posłuchali Lecha Wałęsy, który przestrzegał, że będziemy obserwować niekończący się spektakl mieszanki paranoi z psychopatią. Dla mnie zabawne jest to, że wszyscy o tym wiedzą, mówią w zaciszu domowym, a udają, że moje słowa są ostre i nikt się ich nie podziewał. Przecież nawet średnio inteligentny człowiek patrząc na tych panów, nie powie, że są normalni.
Opublikowany w Kaczory, PiS, kaczyzm, polityka, psychologia | 1 Komentarz »