Chwila prawdy
Opublikował/a McBor w dniu kwiecień 11, 2008
Czy jest jeszcze coś, czego nikt nie zrobi publicznie za żadne pieniądze?
Opublikowany w psychologia, telewizja | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu kwiecień 11, 2008
Czy jest jeszcze coś, czego nikt nie zrobi publicznie za żadne pieniądze?
Opublikowany w psychologia, telewizja | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 22, 2007
W wydanej w Polsce 8 lat temu Paranoi politycznej profesorowie R. S. Robins i J. M. Post opisują mechanizmy działania paranoi indywidualnej i zbiorowej. Robią to na podstawie przypadków znanych im z ich własnej praktyki medycznej, jak i postaci historycznych - Hitlera, Stalina, Pol Pota, przywódców sekt, nacjonalistów, terrorystów itp.
Zjawisko paranoi zbiorowej omawiane jest na przykładzie Trzeciej Rzeszy, ZSRR, Chin i Korei. Polski - zapewne tylko z uwagi na datę powstania - na tej liście nie ma.
Parafrazując Heinricha Bölla powiedzmy tak: Wszelkie podobieństwa z działającymi obecnie w Polsce politykami i partiami są przypadkowe, ale nieuniknione. :)
Niestety w księgarniach książka jest już praktycznie nie do dostania. Przypuszczam, że gdyby ją teraz wznowiono, miałaby szansę odnieść sukces podobny do Boga urojonego (patrz wcześniejsza notka), a jeśli nie, to powinna.
Robins, Robert S. / Post, Jerrold M. : Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści [Political Paranoia.The Psyhopolitics of Hatred ], z angielskiego przełożyła Hanna Jankowska, wyd. KiW, Warszawa 1999, 423 s.
*
Poniższe fragmenty cytuję za Rafałem Maszkowskim: “ideologia Radia Maria“, http://www.radiomaryja.pl.eu.org/ 2003-2006 oraz internetową witryną “Polityki” (18.7.2007). Podkreślenia moje.
Ciekawy efekt daje opatrzenie spisku przymiotnikami żydowski lub komunistyczny, ewentualnie zastąpienie go słowem-wytrychem układ. W miejsce paranoika można wstawić różne nazwiska, lista jest niestety długa.
Wstęp
“Paranoja nie jest tajemniczą chorobą dotykającą wyłącznie szaleńców. Żadne społeczeństwo nie jest od niej wolne. W każdym znajdą się dotknięte paranoją grupy i jednostki. Przeważnie uznaje się je za obłąkane - i czasem ignoruje,czasem wyśmiewa, czasem prześladuje.” (s. 52)
“Niedoszłego przywódcę, występującego z paranoicznym przesłaniem, czeka los proroka wołającego na puszczy. Będzie go słuchać tylko niewielka grupka oddanych wyznawców, chyba że trafił na odpowiedni moment. Zdarzają się takie momenty - okresy napięć, kiedy byt społeczeństwa wydaje się zagrożony - wtedy paranoiczne przesłania bywają szczególnie pociągające. [...]” (s. 52)
“Styl paranoiczny nietrudno rozpoznać. Jego zwolennicy są przekonani o istnieniu wielkiego perfidnego spisku, który ma zniszczyć ich styl życia. W poglądach paranoika na historię godne odnotowania jest nie to, że wierzy on w istnienie i znaczenie spisków - w końcu zdarzają się i mogą mieć znaczenie - ale że uznaje spisek za siłę napędową historii oraz podstawową zasadę organizującą świat wszelkiej polityki.” (s. 53)
“Jest rzeczą charakterystyczną, że spisek określa się jako potężny i rosnący w siłę. Czasu pozostało niewiele. Bliskie jest absolutne, nieodwracalne zwycięstwo spiskowców. Ci nieliczni, którzy dostrzegają niebezpieczeństwo, muszą ich zdemaskować i zwalczać. Konfliktu nie da się rozwiązać w drodze kompromisu ani przez mediację. To walka na śmierć i życie. Spiskowcy reprezentują sobą zło absolutne, a skoro tak się rzeczy mają, członkowie paranoicznej grupy, jako przeciwnicy tej złowrogiej potęgi, uważają się za silę walczącą o dobro. We własnych oczach istotnie stają się obrońcami wszystkiego co dobre. Walka jest ujmowana w kategoriach manichejskich, toczy się między dobrem i złem.” (s. 53)
Opublikowany w Hitler, Kaczory, kaczyzm, nazizm, polityka, psychologia | Bez komentarzy
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 14, 2007
Ten pan coraz bardziej mi się podoba. Oto fragmenty wywiadu, jaki przeprowadził z nim niejaki Mariusz Chudy z Pardon.pl (podkreślenia moje):
[...]
Lepper wyszedł ze szpitala i nic. Gdzie ten as w rękawie? Wydaje mi się, że to wszystko już efekt Pana pracy. Dużo PR i kreowania faktów.Jeśli Lepper zechce wysłuchać moich rad, to z przyjemnością to zrobię. Ograniczyłbym się do dwóch rzeczy: jak sprzedać dobrze prawdę, to też jest dla mnie nowość, bo do tej pory uczyłem polityków głównie kłamać. Chciałbym, żeby Lepper dobrze sprzedał prawdę, którą posiada o Jarosławie Kaczyńskim. To będzie szokujące. Ja może wiem z 10% tego, co wie Lepper. Moja wiedza w normalnym kraju wystarczałaby, aby obalić ten rząd. Bo jeśli dla Ziobry autorytetem są bandziory, które zeznają pod przymusem, ponieważ aresztowano ich siedemdziesięcioletnią matkę, to ja dziękuję.
[...]
Najwyższy czas przerwać tę paranoję.
Na przykład mówiąc, że premier to psychopatyczny agresor?
To jest niezwykle zabawne. Od 24 lat zajmuję się diagnozowaniem różnych postaci. Ja nikogo nie chcę obrażać i szastać epitetami. Moje opinie – także ta o psychopatycznym agresorze – wynikają z analizy, którą wykonuję w oparciu o mój zawód, który opiera się na błyskawicznym diagnozowaniu ludzi. Kogo jak kogo, ale liderów PiS-u dość dobrze już znamy. Przypuśćmy, że nie mówimy o liderach największej partii, a zwykłych ludziach chcących się zatrudnić w jakiejś firmie. Ani Jarosława, ani Lecha jako psychopatów w firmie bym nie zatrudnił, nawet przy czyszczeniu butów. Jeżeli prezes koncernu zgłosiłby postulat zatrudnienia przy taśmie jednego z tych panów, to bym wiedział, że ta taśma jeszcze tego samego dnia przestanie pracować. Ja bym przed tym przestrzegał, ale cóż znaczy zdanie Tymochowicza manipulatora i cynika. No taką mam opinię, ale szkoda, że ludzie nie posłuchali Lecha Wałęsy, który przestrzegał, że będziemy obserwować niekończący się spektakl mieszanki paranoi z psychopatią. Dla mnie zabawne jest to, że wszyscy o tym wiedzą, mówią w zaciszu domowym, a udają, że moje słowa są ostre i nikt się ich nie podziewał. Przecież nawet średnio inteligentny człowiek patrząc na tych panów, nie powie, że są normalni.
Opublikowany w Kaczory, PiS, kaczyzm, polityka, psychologia | 1 Komentarz »
Opublikował/a McBor w dniu sierpień 7, 2007
Znany spec od marketingu politycznego, Piotr Tymochowicz, przedstawił na na swoim blogu interesującą klasyfikację komentatorów blogowych:
1. NK - Niewidzialny Komentator – pozostający w znakomitej większości, na co ewidentnie wskazują statystyki. To obserwator nie czujący żadnej potrzeby, by cokolwiek komentować na blogu. Ich nieliczne opinie trafiają do mnie bezpośrednio lub pośrednio w różny sposób. Niewidzialni komentatorzy mają na co dzień na tyle interesujące zajęcia, iż nie czują żadnej potrzeby anonimowego zresztą „udzielania“ się na blogach. Można by rzec, - jak najbardziej normalni – po prostu.
2. NPŚ – Nałogowy Pismak Świr - komentator czujący nałogową potrzebę pisania czegokolwiek, by mieć chociaż przez moment błogą świadomość „zabierania głosu“ na jego zdaniem ważne tematy. Najczęściej nic nie ma do powiedzenia, a opisuje mniej lub bardziej sprawny bełkot, bardziej w stosunku do komentarzy innych osób niż na jakikolwiek temat. NPŚ-om autor bloga do niczego nie jest potrzebny. Świetnie komentują się nawzajem w długich kaskadach.
3. DP - Dziewica Pokalana – wbrew nazwie, to równie często kobiety jak i mężczyźni. Dotknięci przez los lub własną „impotencję umysłową“ – ludzie którzy nigdy niczego nie osiągneli i nie osiągną – ale absolutnie nie dostrzegają w tym fakcie własnej winy. To cały świat, lub zależnie od okoliczności, żydzi, masoni, cykliści – jest winien ich niedoli. To oni „zgwałcili ich psychicznie i materialnie“, skazując na marną wegetację. A przecież oni są „czyści jak łza“ – niczym dziewica z odzysku.
Opublikowany w Blogowisko, psychologia | Bez komentarzy